Tym razem udało mi się kupić odpowiednią kaszę ;). Natomiast zapomniałam o jogurcie bałkańskim - "bo przecież skleroza to siostra moja rodzona..." ;) - więc wykorzystałam po prostu sos pieczeniowy z torebki, no trudno. Placki wyszły też bardzo dobre, ale te z kaszą jęczmienną są mimo wszystko jeszcze lepsze. Według mnie :).
2 szklanki startych ziemniaków
3/4 torebki kaszy gryczanej
1 cebula
1 jajko
1-2 łyżki mąki
1-2 łyżki oliwy z oliwek
przyprawy (u mnie: sól, pieprz i zioła prowansalskie)
A tu link do wersji z kaszą jęczmienną - klik!