spowodowane niekoniecznie niską ceną), jednak uważam też, że warto rozważyć dodanie go do swojej codziennej diety. W moim domu - dzięki rodzinie w Kanadzie - pojawiał się dość regularnie, dlatego jego smak nie jest mi obcy i bardzo często stanowił dodatek głównie do naleśników. Jednak jego zastosowanie może być oczywiście o wiele szersze.

Przede wszystkim dlatego, że w zestawieniu z cukrem, czy słodzikiem syrop klonowy zdecydowanie wygrywa, ze względu na swoje właściwości i wartości odżywcze. Również w porównaniu z miodem okazuje się być górą. Jest bardzo zdrowy, mniej kaloryczny i powstaje w wyniku odparowywania wody z soku klonowego, a więc jest w 100% naturalny.
Jakie są właściwości syropu klonowego?
Jak dowiedli naukowcy z Uniwersytetu w Rhode Island syrop klonowy zawiera aż 54 związki chemiczne, których dotychczas nie znano, a które są właściwe jedynie dla tego syropu. Zawiera witaminy z grupy B, witaminy H oraz PP, biotynę, niacynę, kwas foliowy, a także sole mineralne, takie jak wapń, magnez, potas, fosfor, cynk i mangan. Jego właściwości bakteriobójcze i przeciwzapalne są wyższe niż w przypadku miodu, posiada właściwości przeciwnowotworowe, korzystnie wpływa na układ krążenia oraz układ nerwowy, pomaga obniżyć poziom cholesterolu, wspomaga pracę wątroby, a dodatkowo pozytywnie wpływa na profilaktykę i leczenie cukrzycy typu B.
Ciekawostką jest to, że syrop klonowy, według badań medycznych (do których źródła niestety nie dotarłam) pobudza zmysły i zwiększa wrażliwość na bodźce, dzięki czemu często bywa nazywany afrodyzjakiem podobnym do szampana, czy lubczyku.
Aż ciśnie się na usta stwierdzenie, że syrop klonowy to samo zdrowie, jednak i w tym przypadku trzeba pamiętać, aby spożywać go z umiarem :).