sobota, 11 października 2014

Wyzwanie skakankowe na październik: Beskid Żywiecki

Wczorajszy dzień był odpoczynkiem od skakanki. Dałam sobie przez kilka dni nieźle w kość pod tym względem, więc odpoczynek mi się należał :). Ale nie zamierzam odpoczywać za długo, bo dni lecą, a trasa sama się nie wyskacze. Przede mną wyprawa po Beskidzie Żywieckim obejmująca 18,436 km + bonusowe 6,187 km. Jest trochę dłuższa niż ta poprzednia, a mam na to znów niepełny miesiąc.


Przypominając zasady: 1 skok = 1 kilometr, skaczemy według swoich możliwości.

No to do roboty :)

3 komentarze:

  1. Skakanką można zrobić dość szybkie rezultaty... nie ruszając się z miejsca ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki za realizację trasy :)

    OdpowiedzUsuń