Właściwie od 7 miesięcy prawie nieustająco ;P
W sumie miałam dwa podejścia do zumby. Pierwsze może nie było całkiem nieudane, jednak na dłuższą metę zajęcia nie sprostały moim oczekiwaniom. Szybko się znudziłam. Zmieniłam fitness klub i to był strzał w dziesiątkę, bo teraz nawet po ciężkim dniu nie ma takiej opcji, żebym sobie odpuściła :). Ciągle nie mam dość i moja zumbiarska miłość kwitnie (haha :P ).
No i to turbospalanie kalorii.. :)
A to są ostatnio moje trzy numery 1:
- J. Perry ft. Shabba - Bouje
- Jay Santos - Caliente
- Free Deejays - Mi ritmo
I jak tu usiedzieć spokojnie przed laptopem ;)..? Nie mówiąc już o pójściu spać.. Bo wypadałoby już rozważyć taką ewentualność ;).